10.09.2016

Warsztaty Ceramiczne Czarne - glina.

Dziś pokażę Wam zdjęcia z warsztatów z gliną w roli głównej. O dziwo, mam ich stosunkowo mało . Wszystko przez to, że jak człowiek kręci na kole i jest początkujący, to wszystko jest w tej glinie upaćkane i rzeczywistość nie sprzyja robieniu zdjęć.
Mam za to kilka filmów z Jurkiem przy kole w roli głównej. Musze się tylko nauczyć, jak je odczytać na moim komputerze.







Mistrz drugiego planu to piec do ceramiki opalany drewnem.



Mistrz.









Prace mistrza!












Zamykanie pieca.



Zamykanie pieca.








Wypalamy!




Zaglądamy do środka pieca!

Podglądamy biskwit.


Podglądamy drugi wypał.





Nareszcie!

04.09.2016

Pogranicze - część druga.

Po powrocie z Suwalszczyzny przepakowałam się i pojechałam do Czarnego w Beskidzie Niskim.
Autem, samodzielnie :)  Tym samym przejechałam całą Polskę wzdłuż!  Niezły wyczyn jak na osobę, która nie przepada za spędzaniem tylu godzin za kółkiem!

Co robiłam w Czarnem łatwo się domyślić - uczyłam się lepić garnki :) O tym jednak napiszę  w następnym poscie, dziś będzie o pięknych okolicznościach przyrody. Tak się bowiem składa, że Beskid Niski kocham od pierwszego wejrzenia i bezwarunkowo, od mojego pierwszego w życiu obozu wędrownego w górach .



"A gdzieś ty bywał czarny baranie"


Bladym świtem idziemy na wschód słońca nad Nieznajową.



Polubiłam zdjęcia pod światło ostatnio. Im bardziej nieidealne, tym lepiej.












Nieznajowa.

Drzwi do Nieznajowej.




Konie Jurka. Widok z  tarasu Jurka.


Kolejny blady świt.



O poranku -  z doliny wsi Długie.






"Nowy dzień wstaje".








W dolinie wsi Długie.



Budka telefoniczna o świcie.



Tu lepiliśmy garnki.




Tu byliśmy na wycieczce.


Tu spałam :)
Chciałbym powtórzyć te doznania. Ciągnie mnie w te góry okrutnie.
Ciąg dalszy relacji wkrótce.

Pozdrawiam, Iza.

30.08.2016

Moje lato - Pogranicza.


Kończą się wakacje. Czas zdać relację z moich letnich podróży :)
W tym roku podziwiałam  polską przyrodę daleko od cywilizacji. Rzuciło mnie na dwa pogranicza.
Pierwszy wyjazd - Suwalszczyzna.

Dożo zdjęć, bo lato w Polsce na wsi jest cudowne!



 






















 


 














Przez cały sierpień nie postawiłam ani jednego krzyżyka! Jeszcze. Bo przecież jeszcze mam szansę :)
Wkrótce relacja z drugiego krańca Polski.

Pozdrawiam jeszcze wakacyjnie, Iza.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
design by suckmylolly.com