15 lut 2017

Na czerwono :)

Z poczucia obowiązku :) wobec wczorajszego święta pokażę Wam moje czerwone i sercowe wypieki.

Mam nową miseczkę wytoczoną na kole i  guziczki serduszka. Wszystko wykonane  z bardzo  lubianej przeze  mnie brązowej gliny:




Miseczka malutka, mieści się w dłoni, całkiem zgrabna:






Guziczki też  malutkie:






Oraz całkiem duże i z innej gliny:



Dla jednego z  dużych guzików nawet już znalazłam zastosowanie i mam nadzieję, że szybko je  Wam pokażę. Zdradzę sekret, że będzie to  rzecz wykonana na drutach. To tyle z tajemnicy, zapraszam do odwiedzin :)


Pozdrawiam serdecznie, Iza.

29 sty 2017

Wspominając grudzień, cz. III. Jelonkowo.

Powoli kończę wspominanie grudnia. Może jeszcze raz coś napiszę, a potem ku nowemu!

Dostałam na Święta piękną kartkę. Od osoby, która mnie dobrze  zna i wiedziała, jak sprawić mi radość :)
Kartka z lasem, muchomorkami, lisem, jeżem  i jelonkiem! Wszystko co lubię! 
I to wszystko w 3D, fiu, fiu!



Jak zapewne osoby regularnie mnie odwiedzające wiedzą, miewam różne fazy na różne motywy. Jelonki i sarenki mnie urzekły jakiś czas temu. Tak bardzo, że nawet sobie jedną sarenkę w zimowej scenerii wyhaftowałam. 
Tak, tak, uwaga! Będzie hafcik, nie ceramika!




Ta praca to trochę taki skok w bok, jeśli chodzi  o moje hafty. Odbiega od tego, co zwykle robiłam, ale nie mogłam się powstrzymać i zmieniłam styl na chwilę. No bo taka śliczna sarenka i domek na wsi :)
Jak jest sarenka i padający  śnieg, to jak sobie odmówić?




Hafcik jest malutki, mierzy tylko 6,5 x 8,5 cm. Rok temu kupilam gotowy zestaw do haftu w Hobby Studio. Zmieniłam tylko  tkaninę na Annabelle zamiast aidy, bo jak widzicie, trochę widać tło pod niebem haftowanym półkrzyżykami, a ja za aidą nie przepadam. Dodatkowo, tam , gdzie w schemacie  było zostawione białe tło, wyhaftowałam białe krzyżyki. To wszystkie zmiany, jakie wprowadziłam, więc niewiele w sumie jak na mnie.



Mam nadzieję, że oprawię obrazek niedługo i pokażę go Wam w pełnej krasie.
Jeśli lubicie jelonki jak ja, to zapraszam tez do obejrzenia tej mojej tablicy na Pinterest.

Miłej niedzieli, Iza.

21 sty 2017

Wspominając grudzień, część II.

Dzisiaj znowu kulę pokazuję :)
Tym razem glinianą.
Grudzień to taki czas, gdy zapalam wszelkie możliwe lampki, świece, lampiony. Styczeń też długością dnia nie zachwyca, więc tak naprawdę ciągle świecę w domu.








Moja kula powstała z masy lejnej. Ma ok 18cm średnicy i świetnie pasuje do lampki pod szklane kule, która była kiedyś dostępna w Ikea. Ładny klimat nadaje mi w domu, mam nadzieję, że Wam się podoba.


Pozdrawiam, Iza.

15 sty 2017

Wspominając grudzień.

Wszystkim moim gościom życzę najwspanialszego Nowego Roku! 
Niech się Wam spełniają marzenia, życzę dużo zdrowia i miłości!
Pięknych podróży!
I mocy do realizacji  wszelkich pomysłów artystycznych!


To mój pierwszy post w tym roku po dłuższej przerwie. Niestety w grudniu przyplątało mi się paskudne przeziębienie, nie miałam siły na aktywność tutaj. Nadrobię więc  zaległości i powspominam ten zeszły miesiąc  razem z Wami :)

Pamiętacie moje tyci, tyci, malutkie domki
Sprawdziłam, jak będą wyglądać w szklanej bombce:



A bombka na choince:








Jak zrobiłam ozdoby:
  • Kupiłam w sklepie Tiger czyli Flying Tiger Copenhagen bombki z choinką i co najważniejsze, otwartym dnem podklejonym tekturką.W tym samym sklepie dokupiłam małe choineczki. 
  • Delikatnie odcięłam tekturkę od bombki.
  • Wycięłam nową tekturkę, do której na grubym,  samoprzylepnym filcu dokleiłam domek i choinkę.
  • Wszystko z powrotem skleiłam.
  • Prace trzeba oczywiście wykonywać z bombką do góry spodem, żeby śnieg nam się nie wysypał :)
  • Ten śnieg to jakaś folia pocięta. Zastanawiam się, czy nie da się samemu zrobić go więcej i do innych prac.

Na tych zdjęciach widać kilka etapów powstawania ozdób:



Lubię szklane kule, klosze i podglądanie światów w nich zamkniętych.
Myślę, że będę powtarzać takie zabawy.

Na koniec, widok z lotu anioła:



Pozdrawiam serdecznie, Iza.

16 gru 2016

Gliniane pierniczki. Część II

Dzisiaj pokażę  pierniczki gliniane brązowo-białe.
Oto kilka przykładów  mojej produkcji świątecznej:







 Z biało-czerwoną  wstążką wyglądają ładnie:

Dom bez kota się nie liczy!



Wolicie takie, czy te z kolorem, z poprzedniego postu? Bardzo bym chciała się dowiedzieć :)
Pozdrawiam i idę piec piernik, tym razem  z mąki!
Iza.


10 gru 2016

Gliniane pierniczki.


Zanim zagniotę ciasto i upiekę pierniczki  do zjedzenia, pokażę Wam te do patrzenia i zdobienia choinki.


























Kolorowe ozdoby  to była bułka z masłem, ale te z białym szkliwem dały mi popalić. Moja brązowa glina nie lubi białego szkliwa. Miałam dużo odpadów, ale myślę, że kiedyś dojdę do tego, dlaczego pierniki  raz mi wychodzą, raz nie. Zacznę testy po Nowym Roku, na razie za duży szał wypałów w pracowni. 
Więcej białych ozdób wkrótce.
Pozdrawiam wszystkich gości!
Iza.

6 gru 2016

Let it snow.

Gdybym miała powtórzyć albo rozwinąć tego posta, to na pewno bym do ulubionych motywów dodała padający śnieg.  Nawet mam  tablicę na Pinterescie na ten temat.  Tutaj. Lubię ją oglądać :)
Jak tam u Was ze śniegiem? Bo u mnie popaduje i nawet nie wszystko topnieje. Ładnie jest!

Mam nowe miski gliniane. Krajobraz zimowy, domki na krawędzi jeziora z płatkami śniegu, albo odbitymi gwiazdami.  Albo pod firmamentem, albo pod śniegiem padającym . Co kto woli. 



















Miski są z  wierzchu bardzo siermiężne, szorstkie i chropowate jak kokos :)







Za to w środku już nie i dodatkowo mają efekty specjalne. Na białym szkliwie zadziały się bowiem małe niespodzianki i pojawiły się niewielkie kryształki:







Miski oczywiście nie z koła, użyłam form. 
Bardzo byłam z tych misek zadowolona, bo łączą w sobie kilka rzeczy, które lubię.  Niestety, nie tyle silą, co lekką perswazją zostały ode mnie wyciągnięte i zakupione na prezent. Wiem, że się spodobał bardzo :), za  to ja robię nowe podobne miski jeszcze raz. Podobne, bo w ceramice nic nie zdarza się dwa razy.




Pozdrawiam!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
design by suckmylolly.com