20.04.2015

Anemone - Kazuko Aoki.

Na wiosnę, malutki hafcik mojej ulubionej projektantki :)














Miłego tygodnia, Iza :)


30.03.2015

Weekend.

Miał być hafcik i będzie hafcik. Ale nie dzisiaj. Wszystko przez to, że nie było kiedy zdjęć  hafcikom zrobić, bo byliśmy znowu w Toruniu.
Zaczyna  się Wielki Tydzień, malutka palemka pojechała z  nami na wycieczkę. Dzisiaj będzie duża relacja z weekendu , bo czasu w tym tygodniu nie będzie dużo. To znaczy czasu wolnego, bo oczywiście czasu będzie tyle co zawsze.

Szkoda, że było pochmurno i chłodno. My Polacy tak mamy, na pogodę zawsze narzekamy.

Wisła o zmierzchu:





Oczywiście znowu dokładnie przyjrzałam się rzeźbom ceramicznym. Dziś pokażę kilka, których ostatnio nie było na blogu,  konkretnie prace Dariusza Przewęźlikowskiego, ul Podmurna:



















Największym przebojem tego pobytu były ... moherowe berety! Malutkie magnesiki  albo breloczki dostępne w sklepie Emporium. To bardzo fajny sklepik :)




Co trzeba wiedzie o beretach?  Nie ciągniemy ich za antenki!



Grunt  to mieć dystans do siebie i poczucie humoru. Toruń wygrywa!

Teraz trochę  oczywistości.
Parę pomników:


 
 







Jedzenie.
Bar na Szczytnej  i urocza wegetariańska restauracyjka Ciasna na Podmurnej. O podsłuchanym monologu zamkniętego  na nowe tradycjonalisty  żywieniowego innym razem :)


https://www.facebook.com/ciasnanapodmurnej



Oczywiście pierniki! Bo je  uwielbiam, chociaż ograniczam słodycze :(


Figurka ze sklepu Emporium, pierniki ze sklepu na Żeglarskiej.



I  Planetarium, a w nim kolejny pokaz,  tym razem o budowie i historii wszechświata.





Tak, poruszone bardzo, bo z ręki. Trudno.




I tak przechodzimy do muzyki na poniedziałek, a właściwie obrazu i muzyki:







Pozdrawiam.
Miłego tygodnia życzę.
Iza.


18.03.2015

Wykończeniówka :)

Myślałam, myślałam i wymyśliłam.
Chodzi mi o zawieszenie domków, które pokazałam tutaj. Takie górne zawieszenie oczywiście ;)

Wkleiłam takie coś z pętelką, dodałam ogniwko i czarny skórzany rzemyk.
Voila!














Następnym razem będzie hafcik. Informuję, aby uspokoić gości, którzy wolą krzyżyki od gliny :)
Pozdrawiam, Iza.

____

I have finally fished my pendants with tiny clay houses. I used black leather cord and metal loops.
Next post - about embroidery :)For those who prefer cross stitch to clay :)
Iza.

10.03.2015

Sercowe sprawy.

Gdzieś pomiędzy Gwiazdką a Walentynkami zrobiłam na ceramice serca.  Miały być uniwersalne - ciemna glina i białe szkliwo. W sumie nic spektakularnego, żadna to  wielka technika takie serca, ale podobają mi się. Z moich niewielkich doświadczeń z gliną wynika bowiem, że taka ciemna, jak gorzka czekolada bardzo mi pasuje.





Całkiem duże te serca, mają ok 11 x 10cm.






Nabrałam ochoty na czekoladę! Najlepiej na mus czekoladowy :)
Pozdrawiam słodko, Iza.

02.03.2015

Muzyka i słowa na poniedziałek :)

Wracam i zabieram się do roboty!

Na umilenie początku tygodnia muzyka:






 i motywacja:

Żródło - etramadness.com.


Ja naprawdę lubię poniedziałki! A Wy? Co myślicie o poniedziałkach?
Miłego tygodnia.
Iza.

21.02.2015

Everest, mała obsesja.

"Fajny film widziałam".
Byłam w kinie na filmie "Everest - poza krańcem świata", dokumencie o zdobyciu Everestu. Część fabularna przeplata się z archiwalnymi filmami i zdjęciami. Czasem nie zauważa się przejścia jednej części w drugą, a widoki, jak to się mówi, zapierają dech w piersi. Na takie filmy trzeba "szybko chodzić", bo niestety szybko z kin znikają. Gorąco polecam wszystkim, którzy lubią góry.







Efekt filmu jest taki, że nic nie szyję, nie haftuję, nie fotografuję, bo mam chwilową obsesję. Namiętnie czytam wszystko o Evereście co mi wpadnie w ręce, obejrzałam na You Tube prawie wszystkie filmy dokumentalne na temat wypraw, przeczytałam prawie wszystkie wywiady i artykuły jakie znalazłam w sieci na temat Himalaizmu.  Nie będę ich tu oczywiście streszczać, kto chętny, sam znajdzie.








Sama kiedyś doszłam, a właściwie ledwo  doczłapałam  do bazy pod Everestem.  Choćby mi dopłacano, dalej bym nie poszła. Tym bardziej podziwiam tych, którzy dają radę, chociaż kontrowersji jest we wspinaczce sporo, a w komercyjnych wyprawach jeszcze więcej. 
Na koniec moje zdjęcie, "takie tam, z Everestem":




Kolejny efekt filmu jest taki, że bardzo mi się zechciało gdzieś ruszyć. Choćby w Beskid Niski :)
Pozdrawiam, Iza.

11.02.2015

Nigdy nie mów nigdy, czyli jak zostałam artystą.

Nigdy nie byłam "facebookowa" i zawsze mówiłam, że to nie dla mnie. Ostatnio jednak zaczęłam sprawdzać osobiście czy cały ten FB mi pasuje i okazało się, że część prywatna przedsięwzięcia nadal mi  nie leży, ale strony, owszem. Założyłam więc moją stronę, dla osób które je wolą od blogów. 
Zapraszam serdecznie do polubienia i zaglądania. Treści nie będą się zawsze dublować z tymi na blogu, mam nadzieję, że to Was zachęci do odwiedzin :)

Tutaj jestem, klikamy na zdjęcie:

https://www.facebook.com/pages/Bela-Stitches/546711368803740?fref=ts


Reszta gadżetów, wtyczek itp później.
Przy wyborze kategorii chwilę myślałam, na co się zdecydować.  Ostatecznie zostałam artystą, chociaż bez papierów :)

Pozdrawiam, Iza.


 
design by suckmylolly.com