1 lis 2015

1 XI

























Powązki, Warszawa.




6 komentarze:

Chranna pisze...

Pięknie...

Iza Bela Stitches pisze...

Dziękuję!

Gosia pisze...

Będąc dziś na cmentarzu liczyłam właśnie takie znicze,
co to nie potrzebują żadnych kapturków, wkładów, osłon.
Płoną mimo wszystko.
Naliczyłam tylko trzy - wśród całego morza plastiku.
Na straganach przy cmentarzu nie widziałam ich wcale.
A szkoda, bo dla mnie to klasyka.

Iza Bela Stitches pisze...

Gosiu, wracają! Cieszy mnie to. Nie jest ich wiele, ale można kupić. U mnie i na Powązkach trochę ich już było.

Joanna T pisze...

W tradycyjnym zniczu jest tyle uroku....
Śliczne ujęcia.

Starr White pisze...

Stunningly beautiful photos. We share a love of nature and stitching, and I'm enjoying your beautiful blog very much. blessings, Starr

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
design by suckmylolly.com